Ten rozdział jest jeszcze zamknięty
Aby go przeczytać, odblokuj go za świetliki.
Zaloguj się, aby sprawdzić swoje świetliki i odblokować rozdział.
Bianka przyglądała się swojemu ostatniemu obrazowi z zachwytem. Miała wrażenie, że odkąd zdjęła gips i dba o swoją rękę jej obrazy nabrały miękkości, subtelności. Obraz przedstawiał dziewczynę w motylach. Była ubrana w motyle, które muskały ją delikatnie.
✨ Rozwiń opis
Delikatnie głaskała Czarka, a jej dotyk stawał się coraz szybszy. Coraz bardziej namiętny. Uwielbiała jego ciało. Powypadkowe piętno wcale tego nie zmieniło. On początkowo udawał, że to wszystko na niego nie działa, ale szybko się poddał. Tu nie trzeba było słów. Ich ciała doskonale wiedziały wszystko, co trzeba i rozpływały się w zmysłowym tańcu.
✨ Rozwiń opis
Ada przyszła niezapowiedziana z czekoladą i orzeszkami. Zastała Biankę układającą akcesoria do malowania. Pokaż mi swoje obrazy. Przed Adą Bianka nie miała oporu, sięgnęła po rysunki i podała je bez słowa. Ada przeglądała je z zachwytem Z blaskiem w oku i szybko bijącym sercem. Miała wrażenie, że ogląda film z ich relacji, że za obrazami układają się historie, które rozpoznaje. Miała niesamowite wrażenie w ciele – osadzenia, ekscytacji, wzruszenia. Wszystko naraz. Pojawiały się łzy, gęsia skórka, delikatny uśmiech i mokry od łez śmiech.
– To jest. Aż brakuje mi słów… piękne.
Biance też zaszkliły się oczy ze wzruszenia.
Siedziały tak w zachwycie i ciszy dłuższą chwilę.
– Hej – Ada wskazała na dziewczynę w motylach – nie wiedziałam, że rysujesz akty – powiedziała z ognikiem w oczach.- Tego obrazu nie znam. On jest inny. To malowała zupełnie inna Bianka…
✨ Rozwiń opis
Po tym jak Ada poszła do domu, Bianka jeszcze długo myślała, o sobie, o swoich obrazach. I faktycznie czuła się inaczej. A nawet wyglądała inaczej. Tę zmianę wyobrażała sobie jakby w jej spojrzeniu pojawiła się lodowa gwiazdka – mam już nowy motyw do narysowania – ucieszyła się. Pomyślała też o swojej ręce i o tym jak szybko doszła do pełnej sprawności, gdy otoczyła ją opieką. A może… – pomyślała sobie. Zadrżała i postanowiła to wdrożyć, zanim myśl w pełni się wyraziła.
Poszła pod prysznic. Ciepły, przyjemny prysznic, który rozluźnił jej ciało, wzięła swój ulubiony truskawkowy żel i nacierała się z miłością, czułością. Przeniosła wszystko to, co robiła dla swojej ręki na całe ciało. I to było boskie uczucie.