Przejdź do treści

Ten rozdział jest jeszcze zamknięty

Aby go przeczytać, odblokuj go za świetliki.

Zaloguj się, aby sprawdzić swoje świetliki i odblokować rozdział.

Naciśnij skrzata, żeby przejść do swojego miejsca.

ROZDZIAŁ 11

In statu fieri

I KSIĘGA OGIEŃ I LÓD
3. ŚWIAT MYŚLI I SCHEMATÓW (CBT)
ROZDZIAŁ 11
BIANKA

Niby wszystko było ok, ale czuła, że czegoś jej brakuje. Nie chciała się do tego przyznać, ale każdego dnia jakby coraz bardziej tęskniła za Adą. Zresztą, odkąd Ada chodziła do niej na terapię do gabinetu, nie miała prawa wchodzić w osobistą relację. – To dobrze – powiedziała sobie po raz setny, po setnym wspomnieniu czasu spędzonego z Adą. Wszystko jest dobrze. Gabinet w końcu ruszył, finansowo wszystko się spina, jest w miejscu, w którym chciała być,  jest dobrze. Naprawdę jest dobrze. Ale każde kolejne dobrze było coraz bardziej mdłe w smaku. Nawet jej obrazy wyrażały tęsknotę. Ten ostatni przedstawiał okno, za którym jest ruchliwe, żywe miasto, do którego ona nie ma dostępu zza szyby.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
ADA

Była na rozmowie kwalifikacyjnej. Tzn. miała być, ale gdy tylko wyczytano jej nazwisko z komunikatem, żeby podeszła do odpowiednich drzwi, podeszła do drzwi wyjściowych. Uciekła.

-Idiotka – tyle zachodu, CV, list motywacyjny, dostała się na rozmowę, wystroiła się i kurwa co. I dlaczego?

Dzięki Bogu nic nie powiedziała Czarkowi. Nie zniosłaby  żadnego komentarza. Może ten koszt – praca w banku na pełen etat był dla niej za duży. Może chciała urosnąć za bardzo, dojrzeć za mocno. Może to do niej nie pasuje? No ale jak znaleźć coś pasującego. Przypomniała jej się Alicja w Krainie Czarów, która zmieniała swój rozmiar pomniejszającym napojem, a powiększała magicznym ciastkiem.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
ADA I BIANKA

Tym razem spotkały się pod gabinetem. I jak tam? – zapytała Bianka otwierając drzwi – Adzie zapalił się w oku ognik huncwota. Hej -ucieknijmy stąd – z tej sesji, może na kawę, albo do kina?

– Całe wieki nie byłam w kinie – powiedziała Bianka, choć było widać, że ze sobą walczy. – No nie wiem, Ada.. – zaczęła

– Bianka – wyluzuj. Nie będę nawet do Ciebie gadać, pójdziemy na film.

Wyszły.

Załapały się na romantyczną komedię – jedyny dostępny film w tym przedziale czasowym. Śmiały się, komentowały, przeżywały. Bianka od dawna nie czuła się tak dobrze.

W drodze powrotnej Ada się odezwała 

– Wiesz co, tak nawiązując do naszej poprzedniej sesji, to ta próba ,,uleczenia siebie dużo mnie kosztuje”. Cały czas myślę o tym, do czego dorosłam, a do czego nie. Kilku rzeczy spróbowałam i na pewno nie dorosłam do pracy w banku

– Aplikowałaś do pracy w banku?! – Bianka aż się zakrztusiła

– Tak, a co?

– Nic. A do czego dorosłaś?

– Do tego, żeby być małą dziewczynką, kiedy chcę, ale już nie zawsze.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
BIANKA

– Dzień dobry – dzwonię do Pana, żeby umówić się na superwizję – Bianka zaciskała telefon tak mocno, że aż zbielały jej palce. Po krótkiej wymianie zdań, ustaliła termin. Dobrze, będę – zakończyła.

Muszę to zrobić. Muszę się dowiedzieć, co tu się dzieje, choć kosztowało ją to niewypowiedzianie dużo. Od rana miała biegunkę, czuła, że znowu przekroczyła granicę, czuła, że straciła grunt pod nogami, że zrobiła coś wbrew swoim zasadom, a z drugiej strony tak dobrze było jej się z Adą zobaczyć, pójść do kina. Ta ambiwalencja była nie do wytrzymania. Ale czuła, że musi wziąć odpowiedzialność. 

Na superwizję stawiła się do człowieka, którego zupełnie nie znała. Chciała uniknąć jakiejkolwiek poufałości. Tylko profesjonalne, ustruktyrozwane spotkanie dwóch profesjonalistów znających się na swojej robocie -nic więcej. Po raz pierwszy też umówiła się na superwizję do mężczyzny, co przekraczało ją jeszcze bardziej.

– Spoufaliłam się z moją klientką – zaczęła prosto z mostu. – Im dosadniej wszystko nazywała, tym robiło jej się lżej. – Zaczęło się od tego, że pozwoliłam sobie z nią wyjść na jarmark, a potem stałam się cichą powiernicą jej sekretów i codziennych czynności, jej intensywność mnie przytłaczała, ale… teraz mówiła z trudem… ona otwiera coś we mnie, czego nigdy nie chciałam wpuścić, coś co mnie inspiruje i przeraża, coś do czego jest mi bardzo głęboko. Ona tak jakby ma coś, czego ja nie mam. Ona podważa moje struktury. Ona mnie łamie. I z jednej strony lepiej mi bez niej, a z drugiej tęsknię za jej żywiołem.  – Nie wiedziała czy mówi składnie, ale próbowała najbardziej szczerze, jak potrafiła. – Wróciłyśmy na jej prośbę do gabinetu, podjęłam się trzymania zasad, trzymania przestrzeni terapeutycznej dla niej, ale potem uległam jej. Wyszłam z nią do kina i bawiłam się prześwietnie. Taką poczułam ulgę, bo tak bardzo mi jej brakowało… Zamilkła, miała wrażenie, że mówienie jest bez sensu. Nie jest w stanie powiedzieć tego wszystkiego, co by chciała, nie jest w stanie ubrać w słowa tego, co czuje. Tonęła w gęstej plątanine tego, co powinna i tego, czego jej nie wolno, tego co miłe i tego, co przeraża. 

Superwizor – starszy mężczyzna, tak na oko, dobre 10  lat starszy od ojca Bianki przerwał na chwilę pisanie w notesie i omiótł ją spojrzeniem  od góry do dołu.

– Powiedz mi, co sobie wyobrażałaś, że ode mnie usłyszysz?

Przez dłużą chwilę zupełnie nie wiedziała, co powiedzieć. A potem przypomniała sobie wyraźnie,  prawie jak scenki – dwie wersje – skazanie i rozgrzeszenie.- To, że mi Pan powie, że tak nie można, że nie jest to zgodne z BHP terapeuty, że zawiodłam, że nie umiem tego robić. W drugiej wersji, że mnie Pan rozgrzeszy, że Pan machnie ręką, że tak mają wszyscy terapeuci, że to normalne.

Wyciągnął papierosa –  Ja Ci powiem tylko jedno zdanie i na tym zakończymy. IN STATU FIERI.  

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
Mapa Wioski Rynek
Skrzat prowadzi do Przystani Gościa