Ten rozdział jest jeszcze zamknięty
Aby go przeczytać, odblokuj go za świetliki.
Zaloguj się, aby sprawdzić swoje świetliki i odblokować rozdział.
-Ada – ogarnij się, proszę! – Czarek wszedł do pokoju, potykając się o książki, przewracając puszkę po energetyku.
Była w rozsypce. Nie mogła spać, nie chciała się ruszać, nie chciała wstawać z łóżka. Już nawet złościć się nie chciała. Była obrażona na przemian z falami przejmującego smutku.
– Ada – ja naprawdę nie wiem, co się dzieje? Co się stało?
Nie odpowiadała.
– Czy ktoś Cię skrzywdził?
Zakryła głowę kołdrą i zaczęła szlochać.
Czarek wyszedł z pokoju, bo nie wiedział, co zrobić.
Najgorsze jest to – przetwarzała w głowie – że nic się nie stało.
✨ Rozwiń opis
Cały dzień powracała myślą do Ady. Czy coś się stało? Dlaczego nie dzwoni? Może to ja powinnam odezwać się pierwsza? Ale jakoś tak trudno było jej się do tego zabrać. Cały czas ją coś powstrzymywało. Najbardziej chyba coś w środku, czuła opór. Łatwiej było być w swoim rytmie, w tym, co sobie zaplanowała, w tym, co było przewidywalne, znane, bezpieczne. Lubiła Adę, martwiła się o nią, ale, eh, tak jak jest, było dobrze.
✨ Rozwiń opis
– Czarek? Dobrze, że jesteś. Przytuliła się.
– Ada – dobrze, że jesteś. Odpowiedział.
– Jak to się dzieje, że Ty mnie lubisz? – zapytała. Jestem taka problemowa.
– Widocznie mi się nudzi.
Zaśmiała się przez łzy. Muszę coś ze sobą zrobić.
– Zrób.
– Zacznę od wróżby! – Oczy Ady zabłysły. Wyciągnęła talię kart z gry fantasy, w którą lubili z Czarkiem grać i wyciągnęła z niej jedną kartę. – Zobacz – FENIKS. – powstająca z popiołów – idealnie do mnie pasuje, prawda ? I jak tu nie wierzyć w los? – powiedziała z udawanym patosem
– Pomijając fakt, że każda karta fantasy by do Ciebie pasowała – skwitował
✨ Rozwiń opis
– Bianka? Ada zapukała do drzwi jej gabinetu.
– Cześć Ada. Myślałam o Tobie.
– Czy możemy wrócić do gabinetu? – zapytała
– Tak, zapraszam.