Przejdź do treści

Ten rozdział jest jeszcze zamknięty

Aby go przeczytać, odblokuj go za świetliki.

Zaloguj się, aby sprawdzić swoje świetliki i odblokować rozdział.

Naciśnij skrzata, żeby przejść do swojego miejsca.

ROZDZIAŁ 9

Umowa

I KSIĘGA OGIEŃ I LÓD
3. ŚWIAT MYŚLI I SCHEMATÓW (CBT)
ROZDZIAŁ 9
ADA I BIANKA

Ada siedziała na wygodnym fotelu w Bianki gabinecie. – Dzisiaj zrobimy to tak jak trzeba, zgodnie z psychologicznymi standardami- poinformowała Bianka

– Czy mam się bać? – zaśmiała się Ada

– Może tylko to, że jesteśmy przyjaciółkami mija się z tym, jak to powinno być– kontynuowała Bianka 

– Serio?- Ada zrobiła wielkie oczy

– Tak, profesjonalizm wymaga dystansu… – Bianka nie zdążyła się rozwinąć, bo Ada jej przerwała

– To dziwne, ja sobie nie mogę wyobrazić tego, że można się zmienić przy kimś obcym.

– A właściwie to powinnam rozważyć to, czy pracy z Tobą w gabinecie nie powinien przejąć ktoś inny. – Bianka nie dała się wybić z tropu

– Dlaczego, czy Ty znowu chcesz mnie porzucić? – w oku Ady zapłonęła niebezpieczna iskra

– Dlatego, że nie chce Cię zranić. Zgodnie ze standardami terapeutka nie może mieć osobistej relacji z klientką nie dlatego, że „nie wolno”, tylko dlatego, że to przestaje być dla klientki dobre…

– Bianka, co Ty chrzanisz! – Ada zaczęła się odpalać – Ja nie chcę innej terapeutki! Dlaczego Ty próbujesz mnie porzucić. Dlaczego mi to robisz? – zaczęła mówić coraz głośniej, przy ostatnim zdaniu załamał się jej głos.

– Ada – oddychaj- ja tu mówię o zasadach.

– Ty wiesz, że ja nie znoszę zasad!

– A ja nie znoszę ich łamać – odpowiedziała Bianka.

– No to, żeśmy się dobrały – Ada uśmiechnęła się już znacznie łagodniej – nie uważasz, że to jest nudne, nie daje Ci być sobą i w ogóle..

Bianka uśmiechnęła się.  

– To mi daje przestrzeń do bycia sobą, to mi daje nie zwariować – Bianka zabrzmiała poważniej, niż planowała

– Czy uważasz, że mniej bym ,,wariowała”, gdybym lubiła przestrzegać zasady? – zapytała Ada

Cisza. Bianka dała temu pytaniu wybrzmieć.

Ada zaśmiała się, w sumie to jak definicja. Gdybym przestrzegała zasad, nie byłabym wariatką.

– Może też nie byłabyś sobą? – Bianka odwróciła kota ogonem – Przyjmijmy – powiedziała Bianka – że nie wiemy, co jest obiektywnie najlepsze, ale możemy się przyjrzeć temu, co nie działa i co może zadziałać, nam pomóc.

Zawrzyjmy umowę – zaproponowała. Będziemy pracować razem, ale ustalimy pewne zasady.

– Jakie? – zaciekawiła się Ada

– Dopóki uznamy, że jesteś w terapii spotykamy się w gabinecie – nie poza nim, o umówionej godzinie, nie dłużej niż 50 min raz w tygodniu.  

– To nie jest normalne…

– Tak właśnie wygląda normalna terapia. I sama z tym do mnie przyszłaś, Ada.

– No niby tak, ale…

– Spróbujmy, bądź sobą, ale pozwól, że zrobimy tu terapeutyczne ramy. Myślę, że to może Ci pomóc – zakończyła Bianka

Ada wciągnęła powietrze. Okej, powiedziała w końcu na wydechu.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
BIANKA

Sprzątała gabinet. Lubiła jak było czysto. Może czasami w jej otoczeniu było za sterylnie, może nie musiała szorować i tak czystej podłogi, ale dawało jej to ulgę. Dawało przestrzeń dla niej i osób korzystających z gabinetu.

Po sesji z Adą mycie podłogi nabrało tym większego znaczenia, tak jakby sprzątała coś po ich relacji. Weszły w swoje życie, zrobiły nawzajem ślady, a ona je pozamiatała.

I tylko przez moment pojawiła się myśl, szybka i ulotna jak błysk w oku Ady – czy ja nie zmyłam czegoś wartościowego? Czy nie zrezygnowałam z czegoś ważnego?

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
ADA

Po sesji czuła się dziwnie, inaczej. Trochę pobudzona, trochę zdezorientowana. Nie chciała jeszcze wracać do domu. Muszę to sobie poukładać. Chłodne powietrze pomagało jej się skupić. Spacerowała uliczkami wokół gabinetu Bianki. – Czy właśnie straciłam przyjaciółkę?

Włożyła ręce do kieszeni kurtki, żeby je ogrzać, po czym ze zdziwieniem wyjęła z kieszeni karteczkę – od Bianki. Na jednej stronie był rysunek – DZIEWCZYNA Z BALONIKIEM

– ,,Oto Twoja praca domowa. Pójdź na spacer, znajdź ławkę w parku, usiądź sobie spokojnie i wyobraź sobie, że balon to jest to, co Ci w życiu przeszkadza. Co to? Co chciałabyś zostawić, co chciałabyś puścić w powietrze?”

Siłą rzeczy zaczęła o tym myśleć, o tym, co wciąż i wciąż powraca, co nie daje jej żyć, co sprawia, że odpala się najbardziej, że traci przyjaciół, że mówi za dużo, że robi coś głupiego.

Trudno było jej to nazwać, ale była przekonana o tym, że to coś, co się powtarza, co wraca jak bumerang i zostawia ją w rozsypce. Super byłoby to zostawić, puścić w niebo.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
BIANKA

Czuła się dobrze. To był dobry dzień, czuła, że zrobiła dzisiaj w gabinecie dobrą robotę, zarówno jeżeli chodzi o klientki, jak i sprzątanie. Zjadła obiad, włączyła sobie muzykę i usiadła do malowania. Narysowała studnię, piękną, kamienną, z wieloma obręczami ułożonymi na sobie. Lustro wody odbijało niebo, ale było do niego tak daleko. Wyobraziła sobie, że zagląda do tej studni, ale była tak głęboka, że poczuła lęk wysokości.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
Mapa Wioski Rynek
Skrzat prowadzi do Przystani Gościa