Przejdź do treści

Ten rozdział jest jeszcze zamknięty

Aby go przeczytać, odblokuj go za świetliki.

Zaloguj się, aby sprawdzić swoje świetliki i odblokować rozdział.

Naciśnij skrzata, żeby przejść do swojego miejsca.

ROZDZIAŁ 15

Świeca

I KSIĘGA OGIEŃ I LÓD
5. ŚWIAT RODU
ROZDZIAŁ 15
ADA

Nie mogła się otrząsnąć po tym wspomnieniu ogników. Tak bardzo w niej to siedziało, że postanowiła odwiedzić ojca. Po raz pierwszy od tej wizyty sprzed wyjazdu do Włoch. Nie pamiętała, kiedy odwiedziła ten dom z innego powodu niż pieniądze. Tym razem poszła po wspomnienia. 

Tata przywitał ją podobnie jak ostatnio. Tym razem jednak nigdzie się nie spieszyła. Dom wyglądał jak zawsze. Tutaj niewiele się zmieniało. Było funkcjonalnie, schludnie, bogato. Wszystko miało swoje miejsce. I tak było odkąd Ada pamiętała. Tata dużo pracował. Podobno od śmierci mamy jeszcze więcej niż przedtem. A mamę pamiętała tylko kilkoma obrazami – jak zbierały kwiatki, jak prowadziła ją ulicą za rękę, ale nigdy w domu. 

– Tato – czy ja mam takie same ogniki w oczach jak mama? – zapytała bez ogródek

Zszokowany ojciec spojrzał na nią zmęczonym wzrokiem. 

– Identyczne. 

I wyszedł z pokoju pod pretekstem wstawienia wody na herbatę.

Usiadła w fotelu i czekała. Po czym zerwała się i weszła na górę, do swojego starego pokoju, tam miała swoją szkatułkę ze zdjęciem – jednym z niewielu przedstawiających ją z mamą. Patrzyła na mamę i nie mogła uwierzyć, wyglądała prawie tak jak ona sama, z tą różnicą – mama miała ciemniejsze włosy i mniej zadarty nos. 

Odwróciła się, bo usłyszała kroki. Tata przyniósł im kubek herbaty i postawił na biurku. 

  • Pewnie chciałabyś o niej porozmawiać, co? – Ada była zszokowana tym pytaniem
  • No pewnie, zawsze o  tym marzyłam…
  • Tylko ja nie byłem gotowy –  przerwał jej. – Kiedy odeszła – ja również odszedłem. W pracę i swój świat. 

Cisza…

Adzie spłynęła łza po policzku. – Jaka była?

– Doskonała. – jemu też zaświeciły się oczy. Jesteś do niej podobna. 

Zawiesił się. 

– Nie wiem, czy potrafię… Ale mogę Ci coś dać. Wyszedł z pokoju i po chwili wrócił z kolorowym pudłem. Tutaj są jej rzeczy. Zobacz to pierścionek z rubinem, który dostała od matki. To jest pocztówka znad morza, którą do mnie wysłała, jak jeszcze nie byliśmy parą. Nie uwierzysz pojechała tam, bo się pokłóciliśmy. Jej apaszka – może jeszcze został jej zapach – zanurzył nos w kolorowym materiale. A tu zobacz –  rodzinne zdjęcie – matka i jej siostra. Były do siebie podobne. Hania wyjechała do Kanady, od 10 lat w ogóle nie przyjeżdża do Polski. I jeszcze kilka innych przedmiotów… Urwał. Zostawił pudło i wyszedł. 

Ada czuła się uderzona młotem. Dosłownie. Zupełnie się tego nie spodziewała. Ojciec z nią rozmawiał? Chciał rozmawiać o matce? Dał jej pudło rzeczy To było dużo, to było dużo za dużo. Wzięła pudło i wyszła. Bez słowa.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
ADA I BIANKA

– Bianka, mogę Cię odwiedzić? – zapytała Ada przez telefon. Jasne, kiedy będziesz? – Stoję pod drzwiami – odpowiedziała i otworzyła drzwi. W rękach trzymała kolorowe pudło. Ada nie przestawała mówić – Zobacz co zdobyłam. To tak apropos wspomnień. Nie uwierzysz. Byłam u ojca i on zachowywał się totalnie dziwnie. Chciał rozmawiać o mamie i mi to dał. – wyrzuciła z siebie,  Czy mogę to rozpakować z Tobą – zapytała z napięciem

– Jasne – Bianka wpuściła ją do środka. 

Usiadły na łóżku. I otworzyły pudło. Ada już miała wyciągać wszystko na raz, ale Bianka ją powstrzymała. Ada – zrób to powoli, może po jednej rzeczy. Daj sobie czas na wszystko, co tu jest. 

– Masz rację. To będzie jak kalendarz adwentowy – zawołała entuzjastycznie. Gdybym to wszystko wypakowała naraz może nie doceniłabym wszystkiego tak jak na to zasługuje. – Losuję – powiedziała z łobuzerskim uśmiechem

Mieliła w pudle ręką dobre 15 sekund po czym wyłowiła świecę – gromicę 

– Twoja mama była wierząca? Bianka zapytała, bo taka jej przyszła pierwsza myśl.

– Raczej nie za bardzo. Ale babcia była. Może to była świeca, którą dostała przy chrzcie? – Ciekawe. Ta świeca chyba do mojej mamy pasuje – zauważyła Ada

– Do Ciebie też. Tylko Twoja wciąż płonie – Bianka powiedziała szybciej niż pomyślała.

– A ona zgasła… Ada skurczyła się na łóżku. 

– Przepraszam Cię Ada, to może nie tak miało brzmieć…

– Okej Bianka, to przecież fakt, że nie żyje. Ale to takie smutne, że odeszła tak szybko, że nie mogłyśmy przeżyć razem tylu fajnych rzeczy. 

Po chwili ciszy Bianka zapytała

– Czy ona tak jak Ty była taka… zabrakło jej przez chwilę słowa… intensywna? 

– Myślę, że tak. 

Ada urwała i się zamyśliła

Właściwie to wszyscy mi zawsze mówią to, że jestem taka jak ona. Tak jakbym musiała płonąć za nas dwie.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
BIANKA

W tych rodzinnych tematach coś jest. W tym drzemie jednak coś prawdziwego. Naszła ją taka refleksja po tej sesji, po tym spotkaniu z Adą i wyciąganiu rzeczy z pudełka. Do tej pory to była dla niej abstrakcja, ale teraz…  Może warto byłoby zanurkować w moją rodzinę. W sumie jestem ciekawa, czego ja się dowiem.  Chwyciła telefon i zadzwoniła do mamy. – Hej córeczko – usłyszała miękki głos. – Dawno nie dzwoniłaś. Ciekawa jestem, co u Ciebie? – Dziękuję mamo, dobrze. Już Ci mówiłam, że otworzyłam swój własny gabinet, prawda? W tym miesiącu po raz pierwszy wszystko się tak ładnie spięło. –  Super. Tęsknię za Tobą córeczko, powiedziała matka, ale zaraz potem ściszyła głos – przepraszam Cię kochanie, tata właśnie wrócił z pracy i muszę mu podać obiad. Proszę, dzwoń częściej.

U mnie nie było tak dramatycznie. – Pomyślała. Rodzice żyją. Tata pracuje i trzyma dom mocną ręką, mama wszystkim dogadza. Ot, życie rodzinne. 

Wstała z fotela. Pora tu trochę ogarnąć. Odkurzyła, a potem wzięła szmatkę i wycierała półki. Przez przypadek strąciła ceramiczną podstawkę od świeczki i ta rozleciała się w drobny mak. – Oj ojciec na pewno by krzyczał – pomyślała odruchowo.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
ADA

– Uwaga Czarek –  losujemy!  Pudełko było dla Ady kolejną formą dobrej zabawy. 

– Mogę tym razem ja coś wylosować? – zapytał, Ada nie zaprzeczyła, więc włożył rękę do pudła i wyciągnął fotografię. Przedstawiała młodego chłopaka w kraciastej koszuli układającego kartonowe pudła, które precyzyjnie układa.  Kto to, kurier?

– Nie, to mój ojciec. Ten kaszkiet mu pasuje. Zobacz jak równo te kartony były poukładane. Eh – już od młodości był nudziarzem  – skomentowała Ada.

✨ Rozwiń opis
Pilna wiadomość od skrzatów Znaczenie tej karty jest właśnie w drodze. Jeden skrzat zasnął między kartami, drugi zgubił pióro, a trzeci twierdzi, że „to proces twórczy”. Do tego czasu pobądź chwilę z samym obrazem. Czasem obrazy lubią mówić pierwsze.
Mapa Wioski Rynek
Skrzat prowadzi do Przystani Gościa